#2 Szlakiem Drewnianych Kościołów Regionu Kozła – Lubuskie warte poznania

Szlakiem Drewnianych Kościołów Regionu Kozła

 

Na cel naszej kolejnej, sobotniej wycieczki po Lubuskim obraliśmy drewniane kościoły oraz Skansen etnograficzny w Ochli.  Można pomyśleć – nuuuda, ale uwierzcie mi, że jest zupełnie inaczej 🙂 Przyjeżdżając od strony autostrady kościoły będą praktycznie po drodze. Znajdują się w Chlastawie, oddalonym od niej o 3km Kosieczynie i położonym 20km dalej Klępsku

Te drewniane budowle mają w sobie coś wyjątkowego, z zewnątrz większość z nich wygląda podobnie, jednak po wejściu do środka zupełnie zmienia się punkt widzenia. Praktycznie każde z tego typu miejsc ma swój niepowtarzalny “klimat”. Jednym z jego nieodłącznych elementów jest skrzypiąca, drewniana podłoga  🙂  Być może to moje osobiste skrzywienie związane z dzieciństwem i domem dziadków – tego nie wiem, ale do prawdziwego drewna mam słabość od zawsze.

 

Kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Klępsku 

 

 

 

To właśnie z jego wnętrza pochodzi zdjęcie na początku wpisu – jak sami widzicie tak skromna z zewnątrz budowla skrywa w środku prawdziwe skarby. Kościół budowano w latach 1367-1377 i jest jedną z najstarszych zachowanych w tej części Europy świątyń ewangelickich. Jednocześnie jest to jedyne miejsce na szlaku, które udało nam się zobaczyć od środka…

Po wizycie w Chlastawie oraz Kosieczynie i pocałowaniu przysłowiowej klamki,  z resztkami nadziei udaliśmy się do Klępska. Tutaj na pochwałę zasługuje organizacja dla turystów 🙂 Z powieszonego na drzwiach numeru dodzwoniliśmy się do kościelnego, który zjawił się po niecałych 10 minutach. Bardzo miły, starszy Pan wpuścił nas do środka i przybliżył historię tego miejsca (nie ma biletów, wystarczy drobna ofiara na rzecz kościoła). 

Z rozmowy wynikło, że przewodnik jest od zawsze związany z tym miejscem, a obecnie ze względu na brak chętnych pełni funkcję nie tylko kościelnego, ale również ministranta. Przez te 10 minut, które spędziliśmy czekając na parkingu nie mamy wątpliwości, że trudno będzie im znaleźć nową osobę do parafii…

 

 

Dużym plusem dla Nas jako zwiedzających było to, że kościół był zupełnie pusty i mogliśmy zobaczyć wszystko i z każdego miejsca. Po wejściu na samą górę (za ołtarz) znaleźliśmy nie tylko doskonały punkt do zdjęć, ale również miejsce, w którym delikatnie pękła ściana i widać jej przekrój, a także to z czego zbudowany jest kościół 🙂 

 

 

 

Poza wielobarwnym wystrojem malarskim na uwagę zasługuje ołtarz z ok. 1500 roku. Ten średniowieczny tryptyk i jego rewers przedstawiający Zwiastowanie Najświętszej Marii Panny są niezwykle bogato zdobione. Zaraz pod nim znajdziecie namalowaną scenę Ostatniej Wieczerzy. Nie sposób pominąć również znajdującej się obok ołtarza, drewnianej chrzcielnicy, która ma ponad 400 lat!

 

 

Myślę, że najlepszą zachętą do odwiedzania tego typu miejsc będą słowa Stanisława Wyspiańskiego – “Tak szybko nikną z naszego pejzażu, gdyż tak płoną i płoną rok w rok”. Smutne, ale bardzo prawdziwe. 

 

 

 

Kościół pw. św. Szymona i Judy Tadeusza w Kosieczynie

 

 

Niestety nie było nam dane zobaczyć go od środka – myślę, że w obu przypadkach uda się to przy naszej następnej wizycie w Lubuskim 🙂  Ten kościół jest drugim z najstarszych drewnianych kościołów w Polsce – zaraz po kościele pw. św. Mikołaja w Tarnowie Pałuckim. 

 

Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chlastawie

 

 

Kościół w Chlastawie jest zabytkiem klasy “0”, niestety również nie udało się zobaczyć go od wewnątrz – tak jak wspomniałem wyżej – urok spontanicznych wyjazdów 🙂

Skansen w Ochli 

 

 

To kolejne “drewniane” miejsce w tym wpisie. Skansen w Ochli jest tak naprawdę częścią Zielonej Góry i  Lubuskiego Szlaku Wina i Miodu. Całość tego nietypowego muzeum zajmuje aż 13 hektarów -wchodząc do środka poczujecie się jak na prawdziwej, pełnowymiarowej wsi 🙂 Co ciekawe niektóre z budynków są w dalszym ciągu zamieszkałe. 

Pierwszy eksponat pojawił się w tym miejscu w 1973 roku, a obecnie jest ich ok. 8000. Przechadzając się “uliczkami” skansenu natraficie na ponad 50 drewnianych, doskonale zachowanych budynków, do których w większości można wejść 🙂

 

 

Większość z nich dopasowana jest do osób mierzących pewnie 170cm wzrostu co w moim przypadku skutkowało ciągłym przekrzywieniem 😀  Co ciekawe na terenie skansenu znajdziecie zabytki pochodzące z czterech historycznych regionów. Zostały przeniesione z Zachodniej Wielkopolski, Wschodnich Łużyc, Dolnego Śląska i obszaru środkowo-lubuskiego. Poza budownictwem ludowym zobaczycie tutaj cały przekrój niespotykanych już narzędzi, maszyn rolniczych, oryginalne wystroje domów, rzeczy użytku codziennego, zabawki z epoki i wiele, wieeele innych 🙂  Na terenie skansenu rosną również zboża, ziemniaki i winorośle zlokalizowane w towarzystwie piwniczki na wina i wieży winiarskiej z Budachowa 🙂 

 

 

Muzeum etnograficzne możecie zwiedzać z przewodnikiem lub na własną rękę. Ciekawą opcją jest możliwość skorzystania z mapki zespolonej z Google Maps – wystarczy zeskanować kod QR przy kasie.

Na terenie muzeum znajduje się smażalnia ryb i łowisko, a kawałek wcześniej jest karczma o tematycznej “stylistyce” – niestety w okresie komunijnym można zapomnieć o zjedzeniu czegokolwiek…  I znów, tak jak w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym uratowały nas kanapki 🙂 Aktualne informacje o biletach i zwiedzaniu znajdziecie na stronie muzeum – http://wp.muzeumochla.pl

 

 

 

 

Wskazówki dojazdu:

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *