13 rzeczy, które musisz spróbować na Sardynii!

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Przygotowując się do wyjazdu na Sardynię byłem szczerze zaskoczony ilością produktów ekologicznych, certyfikowanych bądź regionalnych które są związane stricte z tą wyspą. Pierwszy raz wynotowałem ponad 20 rzeczy, których koniecznie musiałem spróbować – zapowiadało się bardzo smacznie :3

Pod kątem kulinarnym wyspa przypomina mi Apulię – sprawia wrażenie miejsca bardzo mało skażonego współczesną cywilizacją, miejsca, które kładzie nacisk na naturę i wszystko to, co jest jej bliskie.

Sardyńczycy są niezwykle przywiązani do swoich tradycji – oczywiście nie mogę tego wiedzieć na 100%, ale jestem przekonany, że tutaj wszystko smakuje, pachnie i wygląda jak wiele lat temu – coś wyjątkowego 🙂

 

1. Culurgiònes

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Culurgiònes z przyjemnością zajadałem w Alghero i są moim faworytem tego wyjazdu. To puchate “pierożki”, wypełnione owczym serem ricotta i pecorino z dodatkiem boćwiny i ziół. Rozpoznacie je po charakterystycznym warkoczu na środku ? Całość podawana jest z pomidorami i posypana miętą – przepyszne połączenie!

 

 

2. Ryby i owoce morza w prawdziwej, rodzinnej restautracji lub te ze sklepu

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

 

Ryby, ośmiorniczki, kalmary, mule… To był naprawdę smaczny wyjazd! Wszystkie musiały znaleźć się na tej liście – w końcu to Włochy!  Warto spróbować wszystkiego, co Was ciekawi – szczególnie w prawdziwej, rodzinnej restauracji takiej jak Trattoria Pizzeria Portixedda, którą byliśmy zachwyceni.  

Drugą propozycją jest piknik z jedzeniem kupionym w sklepie – dziwne prawda? We wpisie o Cagliari wspominałem o tym, że gotowa, „sklepowa” żywność na Sardynii jest zdecydowanie wyższej jakości niż w Polsce – można zjeść dobry, “restauracyjny” obiad w naprawdę nierestauracyjnej cenie 🙂 

 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Zajrzyjcie również na Mercato Di San Benedettoto lokalny „targ” na którym spróbujecie/kupicie wyśmienite, sardyńskie sery, świeże owoce morza, warzywa, owoce, pieczywo i wszystko czego warto spróbować będąc Na Kulinarnym Szlaku ?

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

3. Nalewka z Mirtu, lokalne piwo i jedno z najstarszych win na świecie – Cannonau

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

– Wina

 

Tak oryginalnych etykiet na butelkach nie widziałem jeszcze w żadnym kraju – często występują motywy związane z Lucyferem, a także zwierzęce czy totalnie abstrakcyjne (naprawdę odjechane projekty). Tutaj nie ma czasu na nudę, a co najlepsze – ciekawe opakowanie skrywa w większości przypadków jeszcze ciekawszy środek – połączenie idealne

Za prawdziwą gwiazdę sardyńskiego świata wina uchodzi najwyżej sklasyfikowane Vermentino di Gallura DOCG oraz Vermentino di Sardegna DOC.  To młode, białe wino wytwarzane jest w północnej części wyspy i stanowi perfekcyjny dodatek do owoców morza i delikatnych ryb 🙂 

Drugim znanym winem jest Cannonau Di Sardegna DOC – ten szczep uznawany jest za jeden z najstarszych na świecie. Mimo, że spodziewałem się po nim czegoś innego jest to wino zdecydowanie warte spróbowania – niecodzienne, mało oczywiste,  przypadło mi do gustu 😉 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

– Nalewka z Mirtu

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Ta nalewka to kolejny flagowy produkt Sardynii. Produkowana jest z lokalnych owoców (mirto rosso) lub z liści i białych kwiatów (mirto bianco) mirtu zwyczajnego. Jej smaku nie mogę przyrównać do niczego, co jest dostępne w Polsce – ziołowy, cierpki i jednocześnie słodki z bardzo delikatną nutą mięty.

Często serwuje się go po obfitym posiłki – dobrze zmrożony ma służyć poprawie trawienia. Próbowaliśmy kilku odmian tego trunku i każda miała w sobie “coś” innego – ile wytwórni tyle smaków, spróbujcie koniecznie 🙂

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

– Ichnusa

 

 

W 2012 roku to słynne, sardyńskie piwo obchodziło 100 lecie istnienia. Produkowane jest niezmiennie w Assemini, małej mieścinie położonej ok. 15km od Cagliari. Nie jestem wielbicielem piwa, więc jego smak trudno jest mi opisać – jedno jest pewne, ma tutaj baaardzo wielu wielbicieli 🙂 Warto je kupić również ze względu na pamiątkę – każde ma na butelce flagę Sardynii 🙂

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

4. Sery

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

 

Sardynia to prawdziwie serowa wyspa – jeżeli je lubisz, to właśnie trafiłeś do raju 🙂 Na zdjęciach znów przenosimy się na słynne Mercato Di San Benedetto, miejsce, w którym najprawdopodobniej kupicie każdy lokalny specjał. 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Rodzajów sera jest prawdziwe zatrzęsienie, z pewnością warto spróbować tutaj wszyskich kozich i owczych rarytasów – a jest ich naprawdę sporo 🙂 Od młodych, kremowych i delikatnych przez dojrzewające, twarde i intensywne w smaku, aż po świeżuteńką ricottę – rewelacja! 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

5. Chleb pasterzy, czyli słynne Pane carasau

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Pane Carasau tradycyjne, cieniuteńkie i bardzo kruche pieczywo, wypiekane dwukrotnie w piecu opalanym drewnem. Ta “przekąska” została stworzona z myślą o pasterzach, którzy spożywali go na corocznych, górskich wędrówkach ze stadami owiec.  

Chlebek jest bardzo lekki, a dzięki specyficznemu procesowi przygotowania dobrze smakuje nawet po roku od wyjęcia z pieca ?  Na Sardynii często spotkacie go polanego oliwą i z odrobiną soli – wtedy jest to pane guttiau lub pod postacią takich dmuchanych poduszek jak na poniższym zdjęciu.

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

6. Gnocchetti alla campidanese (Malloreddus)

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

To sadryńskie, malutkie gnocchetti, które podawane są w bardzo prosty sposób – cebulka, czosnek, sos ze świeżych pomidorów i dojrzewający ser Pecorino Sardo. Proste i pyszne 🙂 

 

 

7. Fregola/Fregula Sarda

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Fregola to typowy, sardyński makaron który wizualnie przypomina gruboziarnistą kaszę lub powiększony kuskus. Bardzo często serwowany jest na południu wyspy w towarzystwie owoców morza – pycha 🙂 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

8. Ravioli Sardi 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Ravioli Sardi to małe pierożki, wypełnione ricottą i serem pecorino (oba owcze) z dodatkiem boćwiny, ziół, mięty i szafranu. Niestety wizualnie nie porywają, ale są naprawdę smaczne, baaardzo podobne do Culurgiones, o których wspominałem powyżej 🙂 

 

 

9. Seadas/Sebadas i lokalne miody 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Sebadas lub Seadas to deser, do którego ciężko było mi się przekonać. Przed wyjazdem wyobraziłem go sobie jako “puchatego” pierożka z serem owczym, spróbowałem go 4 razy w zupełnie różnych miejscach i hmm… Ciasto jest chrupiąco-ciągnące, a ser w środku mocno gumowy, bez dodatku skórki cytrynowej czy pomarańczowej, o której mowa w wielu przepisach. Jedynym plusem tego deseru jest lokalny miód, który jest naprawdę smaczny, poza tym niestety nic mnie w nim nie “porwało” ? 

Miodów (Miele sardo) jest również kilka odmian. Najciekawszą moim zdaniem jest Miele di corbezzolo, czyli miód z poziomkowca, który w tegorocznym konkursie – Concorso dei Mieli “Roberto Franci” 2018 – zdobył główną nagrodę.

Na lokalnych straganach znajdziecie również smaczki takie jak miód lawendowy, liliowy, z kwiatów cytrusów czy mirtu – spróbujcie koniecznie 🙂 Jeżeli będzie taka opcja warto spróbować również Abbamele (miód o ciemnym kolorze) ze świeżą ricottą – poezja <3 

 

 

10. Świeże owoce i warzywa

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Świeże warzywa i owoce, które pachną sobą i prawdziwym słońcem – tutaj traficie na nie na każdym kroku! Zaglądajcie na lokalne Mercato, przydrożne stragany czy do małych, miejskich sprzedawców 🙂 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Ciekawostką jest to, że zwiedzając wyspę niejednokrotnie trafiliśmy na stoliki, na których suszyły się pomidory. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby większość z nich nie stała przy mniej ruchliwych uliczkach dużych miast 🙂 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Drugą ciekawostka jest Pompia, owocna który mimo intensywnego wypatrywania drzew nie udało mi się trafić. Jest to “skrzyżowanie” grejpfruta i pomarańczy – ma charakterystyczną, grubą i mocno pomarszczoną skórkę oraz soczysty, pomarańczowy środek, kształtem natomiast przypomina ogromną mandarynkę 🙂 Owoc popularny jest szczególnie w północnej części wyspy i właśnie tutaj kupicie pyszne konfitury (i nie tylko). 🙂 

 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

Źródło: http://www.lacucinasarda.it/la-pompia/

 

 

11. Sa Carapigna

 

Moje zdjęcie niestety zaginęło w akcji… 🙁  Sa Carapigna to sorbet cytrynowy/limonkowy, którego spróbujecie w praktycznie każdej restauracji. Często zamawia się go jako deser – jeżeli zobaczycie krążące po sali, wysokie kieliszki wypełnione białą cieczą lub małe pucharki z gałką białego loda – to właśnie to 🙂 

 

 

Źródło: http://guida-sardegna.it/2017/08/23/carapigna-tradizione-sarda/

 

 

12. Maccarones de Busa con Arselle e Bottarga

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Moja pierwsza myśl po zobaczeniu tego makaronu była bardzo przyziemna – jak u licha oni robią tą dziurkę w środku?
Jeżeli też Was to nurtuje to filmik instruktażowy znajdziecie we wpisie o Orosei 😀

Makaron Busa to nietypowy makaron z dziurką w środku, dzięki której ma bardzo oryginalną, “puszystą” strukturę. W restauracji La Taverna podają go z małżami i ikrą – Maccarones de Busa con Arselle e Bottarga.  Bottarga, czyli ikra, o której wspomniałem to suszone tradycyjnymi metodami jajeczka rybich gonad – tradycyjny przysmak Sardynii. Spotkacie ją głównie pod postacią pomarańczowych “kiełbasek” wiszących w sklepach lub sproszkowaną w postaci “przyprawy”(spójrzcie na posypkę na moim talerzu).

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

13. Pizza Sarda

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Być we Włoszech i nie zjeść pizzy? Nie ma takiej możliwości 🙂 Będąc w Orosei trafiliśmy na  festiwal Pizza Sarda, gdzie spróbowaliśmy prawdziwej, sardyńskiej pizzy. Kształtem przypomina włoskie Calzone i ma  serowo-czosnkowo-masłowe nadzienie – pycha! 🙂 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Kolejną oryginalną pizzą, której spróbowaliśmy była ta w Cagliari ->  Pizzeria GranisJest zupełnie inna niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni we Włoszech. Smakowała jakby była zrobiona na zakwasie i z grubszego, a’la pełnoziarnistego ciasta – jak dla mnie bardzo spoko ?

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

Powiązane posty

#1 Cagliari – zwiedzamy Sardynię, sprawdź co warto zobaczyć!

#1 Cagliari – zwiedzamy Sardynię, sprawdź co warto zobaczyć!

Pierwsze wrażenia z pobytu na Sardynii – zwiedzamy Cagliari!

#3 Miasto Barbarzyńców, słynna droga SS125 i festiwal Pizza Sarda – zwiedzamy Sardynię!

#3 Miasto Barbarzyńców, słynna droga SS125 i festiwal Pizza Sarda – zwiedzamy Sardynię!

W tym wpisie poznacie historię sardyńskiego bandytyzmu, pojedziecie z nami panoramiczną trasą SS125 i skosztujecie prawdziwej Pizza Sarda na festiwalu w Orosei! Zapraszam do lektury 🙂



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *