#1 Majorka to nie tylko plaże i imprezy – sprawdź co warto zobaczyć!

 

 

Majorka 

 

Przez opóźnienie samolotu, na Majorce wylądowaliśmy dobrze po północy. Zupełnie przez przypadek udało mi się obudzić na wschód słońca – ciemność za oknem zmieniła się w widok z pierwszego zdjęcia – dokładnie w tej chwili stwierdziłem, że będzie to baaardzo udany wyjazd <3 

Nie wiem dlaczego, ale Majorka zawsze kojarzyła mi się wyłącznie z plażą i imprezami, postrzegałem ją jako taką spokojniejszą wersję Ibizy. Wiele osób z mojego otoczenia również tak ją postrzega – a to błąd! Owszem, znajdziecie tutaj piękne plaże, możecie również pójść na niejedną imprezę, ale to zdecydowanie ułamek tego, co ta wyspa ma do zaoferowania. 

 

Na początek kilka informacji praktycznych

 

  1. Jedną z zalet tej wyspy jest jej wielkość – przejazd samochodem z jednego końca na drugi zajmuje około godziny, więc jeżeli macie mało czasu lub jest to tylko weekendowy wyjazd, to zdążycie zobaczyć całkiem sporo.
  2. Jeżeli wypożyczyliście samochód zwracajcie uwagę na to gdzie parkujecie, za parkowanie przy żółtej linii pociągniętej wzdłuż krawężnika są wysokie mandaty. W niektórych miejscach parkowanie jest płatne (co jest wyraźnie zaznaczone), jednak w większości miejsc, które odwiedziliśmy nasz samochód stał za darmo.
  3. Uważajcie na kolarzy – Majorka to dla nich treningowy raj. Co chwila napotkacie pojedyncze szosówki albo całe peletony – zachowajcie 1,5m odstępu 🙂 Jeżeli przylecieliście tutaj z rowerami z pewnością Wam się spodoba, są tu nawet przystosowane pod szosówki i MTB “wieszaki” przy kawiarniach <3 
  4. Majorka ma doskonale rozwiązany problem z zanieczyszczaniem miast. Nie tylko za śmiecenie możecie dostać mandat – samo niesprzątanie odchodów swojego pupila kosztuje właściciela od 300 do 600 euro 🙂 Piękny przepis, w Polsce sprawdziłby się idealnie 🙂

 

O moich wrażeniach z pobytu i miejscach, które warto odwiedzić  dowiecie się z tego i kolejnych wpisów 🙂

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Alcúdia

Naszą bazę wypadową stanowiło Puerto de Alcúdia. Położona tuż obok Alcúdia uchodzi za jedno z najpiękniejszych miasteczek na całej wyspie. Otoczona jest średniowiecznymi murami za którymi znajdziecie urokliwą starówkę i uliczki, które aż proszą, żeby się po nich powłóczyć 🙂

Dookoła Alcúdii stoi średniowieczny, zadbany mur obronny, z którego to spacerując można podziwiać panoramę miasta. Znajdziecie tutaj całą masę klimatycznych kawiarni i restauracji, w których spróbujecie lokalnych przysmaków lub napijecie się prawdziwej Sangrii <3 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Mercadillo de Alcúdia

 

Co wtorek i niedzielę od 8:30 do 13:30 odbywa się lokalny targ. Godziny śmiało możecie potraktować z przymróżeniem oka, na miejscu byliśmy dobrze po 9, a wszystko dopiero zaczynało się rozkładać. 

Naokoło murów Alcúdii porozkładane są stragany o mocno zróżnicowanym asortymencie, kupicie tutaj wszelkiej maści materiały, skórzane torby, kolorowe naczynia, pamiątki i setki innych rzeczy. Moją ulubiona częścią tradycyjnie okazała się ta “jedzeniowa”. Doskonałe, soczyste pomarańcza z Sóller, o którym opowiem w następnym wpisie, pomidory, arbuzy… można wymieniać bez końca. Każde warzywo i owoc, które kupiliśmy pachniało prawdziwym sobą i słońcem – coś wspaniałego 🙂

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Kolejną chlubą Majorki są oliwki i rewelacyjne migdały, które możecie kupić także w łupinie. Przemierzając wyspę praktycznie na każdym kroku spotkacie gaje oliwne i migdałowe. Oliwki są bardzo dobre, ale niestety ciężko będzie znaleźć smaczniejsze niż te z Apulii – 13 rzeczy, których musisz spróbować w Apulii!

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Spróbujecie tutaj również lokalnych serów z mleka koziego i owczego lub serów mieszanych (mleko krowie, kozie i owcze). Na Majorce wykorzystuje się to, co mają dostępne – i to jest piękne! Tutaj nie ma zbędnych kombinacji, a jedzenie? Rewelacja 🙂

W tej części Mercadillo de Alcúdia warto zjeść również Bunyols – odpowiednik naszego pączka, a właściwie amerykańskiego donuta (z dziurką w środku). Pączki wypiekane są przez Panią ze zdjęcia na bieżąco, można je zjeść jeszcze ciepłe <3

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Plaże na północy Majorki

 

Z okien naszego mieszkania wdzieliśmy Platja de Muro, która uchodzi za jedną z najpiękniejszych plaż na Majorce. Turkusowa, ciepła i  płytka woda połączona z szeroką, piaszczystą plażą i licznymi atrakcjami – czego chcieć więcej? 🙂 

Z mniej oficjalnych plaż najbardziej przypadły nam do gustu zatoczki w La Victoria. W wolne dni spotkacie tam głównie lokalesów urządzających pikniki. Żeby tam dotrzeć należy wpisać w GPS “Ermita de la Victoria” – warto pojechać do końca trasy,  ponieważ znajduje się tam punkt widokowy. 

 

 

Nie byłbym jednak sobą gdybym nie zaproponował Wam czegoś jeszcze innego.
Niecałe 8km od Playa de Muro znajduje się Platja des Coll Baix. Jest to plaża na której spotkacie głównie lokalesów i wszędobylskie kozy 🙂 Położona w jednej z najpiękniejszych zatoczek na wyspie – na próżno szukać tam baru, leżaków czy asfaltowej drogi. Ostatnie +- 400 metrów pokonuje się po utwardzonej drodze szutrowej (na końcu jest parking). Z tego miejsca pozostaje ok 400-500m do plaży – koniecznie zabierzcie sportowe obuwie, zejście jest strome!

My dotarliśmy tam na koniec dnia, niestety wybraliśmy złą ścieżkę i poszliśmy w stronę  skał, z których jedynie rozpościera się widok na plaże… 🙁  Poniżej wrzucam mapkę, jeżeli się skusicie to trzeba iść prosto tak jak jest na niej zaznaczone, droga, którą my poszliśmy idzie po łuku w prawo i prowadzi na szczyt cypelka. Następnym razem z pewnością tam zajrzymy!  (Zobaczcie tutaj: Tripadvisor)

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Kolejnym ciekawym miejscem w pobliżu Alcúdii jest wzgórze antenowe górujące nad miastem. Nie znajdziecie go w żadnym przewodniku, a widok z góry zapiera dech w piersi  – naprawdę warto<3 Na samą górę bez problemu można wjechać samochodem, przy odrobinie szczęścia będziecie mogli zobaczyć jak startują paralotnie 🙂

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 


 

Na temat Majorki (całościowo) poznałem również kilka negatywnych opinii –  i szczerze mówiąc wcale mnie nie dziwią. Osoby które swój urlop “all inclusive” spędziły wyłącznie w Magaluf czy El Arenal (itp) na południu Majorki są skazane na całonocną, a w sumie całodobową dyskotekę i szeroko pojęty syf. Nie ma się więc co dziwić, że im się nie podobało, a samą wyspę uważają za nieciekawą. Ludzie mieszkający tutaj na stałe również negatywnie wypowiadają się na temat tych kurortów – bo tak naprawdę poza młodymi Brytyjczykami i Niemcami wszystkim to przeszkadza. 

No ale dobrze – jeden lubi pomidory, a drugi córkę ogrodnika 🙂 Zanim jednak wydacie ostateczny werdykt o całej wyspie ruszcie tyłek z wykupionego leżaka i zobaczcie prawdziwą, niekurortową Majorkę – bo warto! W następnym wpisie opowiem, co jeszcze warto zobaczyć na północnej części wyspy – do przeczytania! 🙂

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

Powiązane posty

#3 Sa Calobra, Sóller, Deià i Valldemossa – zwiedzamy wybrzeże!

#3 Sa Calobra, Sóller, Deià i Valldemossa – zwiedzamy wybrzeże!

Plaża w wąwozie, miasteczko Chopina, przejażdżka drewnianym tramwajem i paella z widokiem na marinę <3

#4 Niesamowite Alghero, Capo Caccia i mordercze 1300 schodów – czas na północną Sardynię! :)

#4 Niesamowite Alghero, Capo Caccia i mordercze 1300 schodów – czas na północną Sardynię! :)

Najpierw spacer po “maleńkiej Barcelonie”, a później zabieram Was do przepięknej Groty Neptuna! Zajrzyjcie koniecznie 🙂



4 wspomnień o “#1 Majorka to nie tylko plaże i imprezy – sprawdź co warto zobaczyć!”

  • Czy na parkingu przy coll baix jest możliwość zostawienia rowerowa w bezpieczny sposób ? 🙂 jakieś stojaki na rowery ? 🙂

    • Na końcu szutrowej drogi jest szlaban i parking między drzewami – jadąc rowerami trzeba go ominąć i podjechać kawałek dalej prosto, na szczycie górki (mały podjazd), jest domek i rozejście się ścieżek na 3 opcje 🙂 Stojaków szczerze mówiąc nie kojarzę, ale znajdziesz tam kilka poręczy i słupków, do których zapewne można przypiąć rower. Czy to bezpieczne? Nie mam pojęcia – niestety wszystko da się ukraść.

      Majorka sprawia wrażenie bezpiecznego, spokojnego i przyjaźnie nastawionego na turystów miejsca – myślę, że łatwiej tam stracić portfel niż rower, tym bardziej, że w miejscu o którym mówię kręciło się sporo backpackersów i lokalesów, więc jest na widoku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *