#1 Cagliari – zwiedzamy Sardynię, sprawdź co warto zobaczyć!

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

Piazza San Giacomo

 

 

Wyjazd na Sardynię od samego początku był emocjonujący –  wszystko zaczęło się 29 lipca przed wylotem.  Spakowani, po dobrym śniadaniu i kawie ruszamy w stronę wyjścia, jednak w drzwiach u mojego przyjaciela Tomka zepsuła się wkładka do zamka… Czas nas naglił, a najlepszym/najbezpieczniejszym pomysłem okazało się wyważenie drzwi garażowych 😀 Na samolot zdążyliśmy z zapasem, jednak to wydarzenie zapoczątkowało bieg następnych usterek tworząc motto przewodnie wyjazdu: „Sir, it doesn’t work” – o czym przekonacie się wkrótce.

 

 

Cagliari

 

Dużo osób traktuje Cagliari  jako „lotnisko” i pomija je w swojej liście rzeczy do zobaczenia – a szkoda. Moim zdaniem warto się tutaj zatrzymać na 2-3 noce, ponieważ jest naprawdę ciekawe i warte „przespacerowania”, stanowi również dobrą bazę do zwiedzania południowej Sardynii.

Do Cagliari przylecieliśmy późnym popołudniem, jednak od samego początku miasteczko przypadło mi do gustu – zapewne przez widok z hotelowego okna i zachodzące słońce – mega! <3

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Z racji późnej pory tego dnia udało nam się zlokalizować jedynie miejsca, w których można zjeść coś dobrego 🙂 Do jednego z nich wracaliśmy kilkukrotnie – SABORES na Via Lodovico Baylle 6. Bardzo klimatyczne miejsce – już na wejściu moje serce podbiła stara, czerwona waga oraz ręcznie napędzana krajalnica. Spróbujecie tutaj nie tylko dobrych, regionalnych win, ale również słynnych, sardyńskich serów, mięs i konfitury z owoców Mirtu– warto!

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

*Dopisek z dnia 03.09.2018 –Waga spodobała mi się tak bardzo, że postanowiłem wykonać podobną, która będzie dumnie zdobić bloga 🙂 Padło na zmęczoną życiem, zardzewiałą (ktoś pomalował rdzę i na zdjęciu wygląda w miarę ok), PRL-owską klasykę. Wyczyszczona do gołej blachy, naprawiona, zabezpieczona i polakierowana na nowo – dostała drugie życie Na Kulinarnym Szlaku :)) Kolor inspirowany tą w SABORES jednak z polskim akcentem, jest to czerwony z legendarnego Fiata 126p!”

 

 

 

 

 

Późnym wieczorem w Cagliari życie toczy się  głównie w okolicy Piazza Yenne, gdzie posłuchacie muzyki na żywo, spróbujecie lokalnych smakołyków, a także jednego z najstarszych szczepów win na świecie – Cannonau.  Ciekawostką jest Pizzeria Granis – Via Scalette Santa Chiara 15 – pizza zupełnie inna niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni we Włoszech. Nasze smakowały jak zrobione na zakwasie i z grubszego, a’la pełnoziarnistego ciasta – jak dla mnie bardzo spoko 🙂 Pizzeria jest kameralna i jako jedna z nielicznych ma w swojej ofercie opcje bezglutenowe, wegetariańskie i wegańskie. Warto tutaj przyjść wcześniej – w innym przypadku musicie doliczyć ok. 30 minut czekania na stolik!

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Ku naszemu zdziwieniu po powrocie do hotelu zastaliśmy szeroko otwarty sejf, do którego przed wyjściem włożyliśmy wszystkie dokumenty itd. Okazało się, że sejf jest uszkodzony – kilka sekund po jego zamknięciu otwiera się samoczynnie – kolejne zepsute „drzwi” tego wyjazdu 😀

 

Bastion Saint Remy

 

Następnego dnia, zaraz po śniadaniu postanowiliśmy wyjść z hotelu i eksplorować miasto – najbliższym punktem był okazały Bastion Saint Remy zlokalizowany w zabytkowej dzielnicy Castello. Niestety ze względu na remont głównych schodów (z których widoki z pewnością są super) żeby dostać się na najwyższy taras Umberto I musieliśmy pospacerować dookoła Bastionu. Widok na miasto oraz port jest przepiękny, to miejsce koniecznie musi się znaleźć na Waszej liście 🙂

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Santa Maria di Castello

 

Naszym kolejnym przystankiem była położona przy Piazza Palazzo,  słynna katedra Santa Maria di Castello. Miejsce warte zobaczenia, szczególnie ze względu na ciekawe wnętrza i  krypty, do których wchodzi się (a raczej przeciska) przez malutkie drzwi z boku ołtarza. Sufit głównej krypty pokryty jest 584 kamiennymi rozetami, ta ilość naprawdę robi wrażenie! Katedry strzegą lwy, które spotkacie nie tylko przy schodach wejściowych, ale również w otoczeniu ołtarza. 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

O wiele bardziej klimatyczny (niż pałacowy) placyk znajdziecie naprzeciwko katedry – Piazza Carlo Alberto. Prawdziwa, włoska kawa, widok na katedrę i dobra książka – takie poranki to ja lubię! 🙂 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Kolejnym przystankiem miał być punkt widokowy Torre di San Pancrazio, który warto uwzględnić podczas zwiedzania – my niestety nie mieliśmy tyle szczęścia, wieża również była w remoncie. Wracając okrężną drogą do centrum natknęliśmy się na uliczkę Via S. Saturnino – miejsce przepełnione muralami różnego typu, jeżeli lubicie street art zajrzyjcie koniecznie! 🙂

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Mercato San Benedetto

 

Cagliari to miasto, w którym rzadko kiedy idzie się po płaskiej drodze – ciągle jest albo w dół albo pod górkę 😉 Słońce rozbujało temperaturę do ponad 40 stopni, postanowiliśmy więc znaleźć trochę cienia na Mercato San Benedetto. To lokalny „targ” na którym spróbujecie/kupicie wyśmienite, sardyńskie sery – prawdopodobnie wszystkie rodzaje poza Casu Marzu (o którym później), świeże warzywa, owoce, pieczywo i wszystko czego warto spróbować będąc Na Kulinarnym Szlaku 🙂

Znalazłem również BIO bulwy Crocus Sativus – krokusa, z którego pozyskuje się najdroższą na świecie przyprawę – Szafran, a w przypadku Sardynii jest to Zafferano di Sardegna DOP.

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Szczególnie polecam sycylijskie Cannoli – jak już mówiłem w innych relacjach, mam do niego słabość, a to z Mercato San Benedetto było najprawdziwszym Canolo jakie jadłem poza Sycylią <3  Stoisko znajdziecie bez problemu – to jedyne takie na całym targu. 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Gotowa, „sklepowa” żywność na Sardynii jest zdecydowanie wyższej jakości niż w Polsce. Owoce morza, grillowane warzywa itd. są w większości miejsc na poziomie „restauracyjnym”, a dostaniecie je za zdecydowanie lepsze pieniądze 🙂 My w ten sposób zorganizowaliśmy sobie piknik na zacienionej ławce w Marinie (Via Molo Capitaneria).

Korkociąg i metalowe sztućce (przybornik) to atrybuty każdego wyjazdu, które już nie raz zapewniły nam obiad/kolację z widokiem warto „milion dolarów” – polecam 🙂

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

Popołudniowy spacer na kolejną wieżę widokową Torre dell’Elefante okazał się fiaskiem – ta również była w remoncie -.- Plusem jest to, że przez przypadek trafiliśmy na miejsce, w którym ktoś na środku chodnika suszy pomidory – widok bezcenny <3

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

 

 

W Cagliari spędziliśmy dwa pełne dni zwiedzając przy okazji okoliczne miejscowości, o których opowiem w następnym wpisie. Jeżeli planujecie odwiedzić Sardynię i lądujecie w Cagliari spędźcie tutaj chociaż parę godzin – naprawdę warto! 

 

 

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

Blog kulinarny - podróżniczy Na Kulinarnym Szlaku

Powiązane posty

13 rzeczy, które musisz spróbować na Sardynii!

13 rzeczy, które musisz spróbować na Sardynii!

Kulinarne podsumowanie naszego wyjazdu na Sardynię! Zabieram Was w jedno z największych skupisk ekologicznych i certyfikowanych produktów regionalnych we Włoszech 🙂

#4 Niesamowite Alghero, Capo Caccia i mordercze 1300 schodów – czas na północną Sardynię! :)

#4 Niesamowite Alghero, Capo Caccia i mordercze 1300 schodów – czas na północną Sardynię! :)

Najpierw spacer po “maleńkiej Barcelonie”, a później zabieram Was do przepięknej Groty Neptuna! Zajrzyjcie koniecznie 🙂



1 wspomnienie o “#1 Cagliari – zwiedzamy Sardynię, sprawdź co warto zobaczyć!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *